Czy uznasz, że kłamię, bo drapię się w nos?
Zapewne nie raz widziałeś/widziałaś (a może nawet udało Ci się coś na ten temat przeczytać) ksiązki typu: „Mowa ciała bez tajemnic”, „Odczytaj mowę ciała” itp. Najczęsciej tego typu publikacje zajmują się głęboką analizą ludzkich gestów, mimiki i postawy ciała, przypisując im różne znaczenie. Z punktu widzenia skutecznej komuniakacji, jeżeli rzeczywiście ukryte intencje, myśli naszego rozmówcy dałoby się odczytać obserwując sygnały niewerbalne to mamy w ręku doskonałe narzędzie. No właśnie, tylko na ile skuteczne?
Swego czasu, jakieś 2 miesiące temu byłam na fantastycznym wykładzie Allana i Barbary Pease, światowej sławy ekspertów w dziedzinie stosunków międzyludzkich i mowy ciała. Wykład był poświęcony między innymi odczytywaniu z mowy ciała tego, czego Twój rozmówca nie mówi. Allan powiedział wtedy bardzo ważną rzecz, a mianowicie, żeby nigdy nie odczytywać pojedynczysz znaków, bo mamy małe szanse na poprawną interpretację. Wyjaśnię to na przykładzie:
rozmawiamy o współpracy i poważnym dla nas projekcie, a ja w pewnym momencie zaczynam się drapać po nosie. Co pomyślisz? Jeżeli jesteś świeżo po lekturze jakiejś książki na temat mowy ciała, zaraz pomyślisz o tym, że kłamię. Nabieresz dystansu i kto wie, czy dojdziemy do porozumienia. A mnie tylko łapało wiosenne uczulenie……
Szkoda takiej pomyłki, więc powtarzam radę Allana: „Jeżeli chcesz prawidłowo odczytywać mowę ciała, bierz pod uwagę, co najmniej 3-4 znaki, a i tak bierz jeszcze na to poprawkę”.
Autor:
Olga Grabek
Trener NLP

Friday, 20 Jul 2007, 14:37
Ja się w tej chwili drapię? Mam alergię:)
Saturday, 17 Nov 2007, 00:15
Dokladnie, znalem jednego super-specjaliste od Unixow, ktory nie tylko sie drapal ale nawet obrzucal kulkami z nosa, co bylo u niego przejawem zafascynowania omawianym zagadnieniem.