Szokująca prawda o skutecznej komunikacji

Zawsze dobrze rozmawiało mi się z ludźmi, szybko nawiązywałam kontakty i miałam w sobie to coś, że ludzie szybko zaczynali mi się zwierzać.

Zawsze myślałam, że to rodzinne. Moja mama ma do tego niebywały „talent”. Na przystankach, w poczekalni u lekarza, nawet w kolejce po bożonarodzeniowego karpia, ludzie do niej podchodzą i opowiadają o całym swoim życiu. Mama zawsze się śmieje, że chyba ma coś takiego sympatycznego w twarzy, że po prostu budzi zaufanie. Pewnie tak, ale…..

Za tym wszystkim ukryty jest najważnieniejszy sekret, który sprawia, że ludzie pragnął z Tobą rozmawiać, że uważają Cię za swojego powiernika i chętnie otwierają się przed Tobą.

Ludzi najbardziej interesują oni sami! Jeżeli pozwolisz im mówić o sobie, o ICH uczuciach, ICH przeżyciach i ICH problemach szybko zdobędziesz miano lubianego rozmówcy. Może to brzmi samolubnie, ale taka jest prawda. W rozmowie każdy chce mówić o sobie!

Ja miałam zawsze dobry kontakt z innymi, bo kiedyś byłam nieśmiała. Wolałam słuchać niż zabierać głos i mówić o sobie, stąd na przekór wszystkiemu ludzie uważali mnie za dobrego rozmówcę.

Moja mama potrafi cierpliwie słuchać. Gdy ktoś jej się zwierza, całą sobą pokazuje, że jest zaangażowana w to, co mówisz. Genialne!

Więc, jeśli już dziś chcesz poprawić swoje umiejętności w zakresie komunikacji, słuchaj ludzi i rozmawiaj z nimi o nich samych. Zapomnij na chwilę o sobie i wczuj się w rozmowę z tą drugą osobą.

Autor:
Olga Grabek
Trener NLP

7 komentarzy do 'Szokująca prawda o skutecznej komunikacji'

Subskrybuj komentarze przez RSS

  1. Thursday, 22 Feb 2007, 14:42


    Remote napisał(a):

    Dodatkowo, można jeszcze korzystać z umiejętności „aktywnego słuchania” i przytakiwać głową – w ten sposób czas wypowiedzi rozmówcy, zwiększy się od trzech do czterech razy.. :)

  2. Thursday, 10 May 2007, 11:13


    sdsw napisał(a):

    Polecam audiobook Richard Bandler – Skill of conversation – jest tam dobrze opisane na czym polega sluchanie… ze nie jest to tylko zamykanie ust i patrzenie na rozmowce, chodzi o cos wiecej – o harmonizacje z rozmowca, Bandler opisuje tez mase bledow na prostych przykladach – pokazuje nam ze pomimo tego ze sluchalismy to tak naprawde tego nie robilismy… swietny audiobook

  3. Sunday, 27 May 2007, 18:39


    kewys napisał(a):

    Jak najbardziej potwierdzam przekaz tego artykulu. Ja niewiele mowie ale za to potrafie sluchac i faktycznie mam dobry kontakt z wieloma osobami… ;]

  4. Friday, 16 Nov 2007, 20:24


    xeo napisał(a):

    A ja mimo iz jestem niesmialy to mam slaby kontakt z ludzmi dlatego bo jestem malomowny. Chorobliwie, z syndromem pustej glowy.

  5. Wednesday, 19 Dec 2007, 17:50


    ona napisał(a):

    ..czasem naprawde bym chciala z kims porozmawiac ale mam wrazenie ze poprostu tego nie umiem robic. Moja rozmowa szybciej sie konczy niz zaczyna..u mnie tez wystepuje „syndrom pustej glowy”, czasem sie czuje tak jakbym w srodku byla calkiem pusta i wogle nie miala nic do powiedzenia , a tak przeciez nie jest :(

  6. Saturday, 6 Mar 2010, 12:33


    daniellloo napisał(a):

    Nie zapominajmy o najwaniejszym, emocje to one sa poczatkiem.
    wiec nie wystarczy przytakiwac glowa, i kozystac z mikroruchuw.
    Trzeba byc prawdziwym w tym co robimy, dysponowac prawdziwymi emocjami, prawdziwie sluchac drugiego czlowieka.

    pozdrawiam

  7. Monday, 3 May 2010, 19:01


    Arqs napisał(a):

    Na prawdę szokujące! Teraz, jak już to przeczytałem, to nie wiem co dalej. Po prostu szok!

Dodaj komentarz do 'Szokująca prawda o skutecznej komunikacji'