Oczy, uszy i dłonie Twojego umysłu

Nie każdy zdaje sobie sprawę z faktu, że podświadomość dysponuje swoimi własnymi zdolnościami wyobrażania. Wykorzystuje do tego celu trzy główne zmysły: wzrok, słuch i dotyk. W ten sposób analizuje doświadczenia, które zapamiętaliśmy lub swoje wyobrażenia o tym, co może nadejść. Ma to ogromny wpływ na nasz sposób myślenia i decyzje, jakie podejmujemy.

System reprezentacji

Jednym z najbardziej znanych i najszerzej wykorzystywanych założeń NLP jest fakt, że każdy z nas ma swój preferowany kanał odbioru informacji. Jedni z nas są słuchowcami, inni wzrokowcami, a jeszcze inni kinestetykami. To nie tylko pozwala nam zrozumieć indywidualne wzorce nauczania oraz predyspozycje do wykonywania konkretnych prac, ale także informuje nas, jaki jest wewnętrzny system reprezentacji stosowany przez każdego z nas (czyli konkretny zmysł, na którym koncentrujemy się przywołując wspomnienia lub wyobrażając sobie np. przyszłość). Dzięki temu możemy mówić w sposób zrozumiały dla innych ludzi. Przykładowo, jeśli zauważamy, że ktoś korzysta ze wzrokowego systemu reprezentacji, nasza komunikacja będzie o wiele jaśniejsza i czytelniejsza dla odbiorcy, gdy będziemy mówić o stronie wizualnej przedstawianej kwestii. Jest to niezwykle przydatne np. przy sprzedaży, gdyż nie tylko pomaga zbudować z klientem porozumienie, ale także umożliwia nam podawanie informacji, które są bardziej jasne dla jego podświadomości oraz wpływać bezpośrednio na sposób, w jaki ten człowiek porządkuje swoje informacje i doświadczenia. Najprostszym sposobem zorientowania się, jaki kto preferuje system, jest obserwacja ruchu oczu i słownictwa. Systemowi reprezentacji wizualnej odpowiada patrzenie do góry oraz używanie słów odwołujących się do zmysłu wzroku („mam wyraźny obraz sytuacji”, „ciemno to widzę”, „mętny obraz” itp.). Gdy ktoś korzysta z systemu reprezentacji słuchowej zazwyczaj patrzy w lewo i w dół oraz używa określeń takich jak: „słyszałem, że”, „nie brzmi to dobrze”,„wypadłem z rytmu” itd. Przenośnie takie jak „czuję się z tym dobrze”,„to śliska sprawa”, „mam wrażenie jakbym spadał” oraz spoglądanie w prawo i dół sugeruje, że dana osoba odwołuje się do swoich uczuć i wrażeń cielesnych. Dzięki temu możemy dostosować podczas konwersacji nasze słownictwo do tego, czego się dowiadujemy o aktualnych procesach myślowych drugiej osoby. Przykładowo, zamiast podawać niezrozumiały na poziomie podświadomym dla osoby analizującej aktualnie swe doświadczenia kinestetyczne komunikat „czarno to widzę”, lepiej jest powiedzieć „to śliska sprawa”, a odbiorca natychmiast zrozumie w pełni przesłanie. Można również obserwując, który system jest najczęściej wykorzystywany przez odbiorcę zachować tę wiedzę na przyszłość, gdy będziemy pozbawieni sprzężenia w czasie rzeczywistym, np. pisząc list. Otwiera to szereg możliwości jeśli chodzi o wykorzystanie tej wiedzy do wywierania wpływu na innych – dosłownie wręcz możemy zacząć mówić w języku, który rozumie druga strona.

Lokalizacja

Istotne jest również, że każde konkretne doświadczenie pewnego typu jest organizowane według właściwego sobie systemu wyobrażeń. I tak np. różni ludzie mają różne sposoby katalogowania osób, które znają. Gdy wyobrażają sobie ludzi, których lubią, obrazy tych osób najprawdopodobniej pojawiają się w jednym konkretnym miejscu, np. u góry. Jeśli natomiast kogoś nie lubimy, zazwyczaj obrazy tych ludzi są podświadomie spychane poza „pole widzenia” wyobraźni, najczęściej w dół. Podobnie jest np. z „głosem wewnętrznej krytyki”. Gdy popełnimy głupstwo często mamy wrażenie, że wisi nad nami jakiś głos i w dominujący sposób mówi nam rzeczy typu: „Ależ z ciebie skończony idiota! Jak mogłeś był tak postąpić!” (Nota bene: bardzo często ma to związek z tym, co słyszeliśmy od własnych rodziców lub wychowawców; często ich sposób krytykowania naszych niewłaściwych zachowań jest przejmowany przez nas i w dorosłym życiu często go przywołujemy.) Oczywiście złe samopoczucie nie jest najlepszym stanem umożliwiającym wyciagnięcie konstruktywnych wniosków na przyszłość, dlatego można w wyobraźni przesunąć ów głos w dół i sprawić, że nie będzie tak autorytatywny. W tym momencie działanie, które nie ma nic wspólnego ze zmianą sposobu funkcjonowania lub konstrukcji mózgu, wpływa na nasze samopoczucie przez ograniczenie wyzwalania hormonów takich jak adrenalina.

Submodalności

Łączy się to z jeszcze jednym ważnym elementem NLP: submodalnościami. Submodalności są to cechy najczęściej obrazów, dźwięków i doświadczeń (np. jasność, jaskrawość, wyrazistość, głośność, tempo, ton, ruch, waga, faktura…). Nadając naszym wyobrażeniom i doświadczeniom, które przechowujemy, odpowiednie submodalności, czyli wyobrażając je sobie np. jaskrawszymi, zaważymy, że ładunek emocjonalny związany z np. wspomnieniami będzie albo mocniejszy, albo słabszy. Najlepszym sposobem przekonania się o tym na własnej skórze, jest wybranie jakiegoś przykrego doświadczenia i wyobrażenie go sobie wielkim, realnym i wyraźnym, a następnie oddalenie go od siebie i uczynienie czarno-białym. To jest właśnie to, co nazywamy „nabieraniem dystansu”. Można tą wiedzę wykorzystać do radzenia sobie z trudną przeszłością, nawykami i fobiami. Dodatkowo można być to użyte do wzmacniania naszego przekazu. Doskonałym przykładem może być zamiana wyrażenia „Wiem, że widzisz jakie to może nieść ze sobą konsekwencje. Moja oferta pomoże ci uniknąć tych zagrożeń.” Na „Wiem, że jasno i wyraźnie widzisz jak mocne konsekwencje może to ze sobą nieść. Moja oferta pomoże ci uniknąć tych zagrożeń, gdy będą jeszcze daleko od ciebie, zanim zbliżą się na tyle, że poczujesz ich ciężar na własnych barkach.”

Dodaj komentarz do 'Oczy, uszy i dłonie Twojego umysłu'