„O wielkich, dobrych ptakach”

Stado wielkich, dobrych ptaków zbierało się do odlotu. Do ciepłych krajów. Gdy już wielkie, dobre ptaki miały wzlecieć podfrunęła maleńka ptaszyna.

- Wy sobie odlatujecie, a ja tu zemrę z chłodu…. – westchnął ptaszek.
- Leć więc z nami – zaproponowały wielkie, dobre ptaki.
- Ale wy macie duże skrzydła, a ja maleńkie…
- Gdy ustaniesz w locie, pomożemy ci – odpowiedziały wielkie, dobre ptaki, szykując
się do wzlotu.
- Ale wy macie duże żołądki, a mnie zabraknie pokarmu i umrę z głodu…
- Gdy będzie potrzeba, damy ci jeść – odpowiedziały wielkie, dobre ptaki,
przestępując z nóżki na nóżkę, bo czas odlotu już był przekroczony.
- Ale wy macie…
- A idź k*rwa, w pi*du! – odpowiedziały wielkie, dobre ptaki.
I poleciały

1 komentarz do '„O wielkich, dobrych ptakach”'

Subskrybuj komentarze przez RSS

  1. Wednesday, 6 Dec 2006, 23:51


    vnl napisał(a):

    nietuzinkowa i dosadna :D

Dodaj komentarz do '„O wielkich, dobrych ptakach”'