Moje Spotkanie z Hipnozą
Dopełniając obraz moich doświadczeń z hipnozą opowiem jeszcze dwie ciekawe historie. Pierwsza, ze – „znikającą” ręką.. gdy uczyliśmy się wprowadzać w lewitację kończynę górną ( hmm… niektórzy mówią, że lewitować może właściwie każda część ciała.. ). Kolega Adaś szepce mi do ucha a moja ręka – tak !! – unosi się bezwiednie do góry! Mam oczy zamknięte i myślę – czy to prawda..? Nigdy nie sądziłam, że podświadomość to taka siła! Obserwuję sytuację. Wiem, co się dzieje, ale to podświadoma część umysłu wykonuje to ćwiczenie. Czuję, że ręka uniesiona jest do góry. Bez bólu mięśni właściwie, nic mnie nie boli. -Jak to możliwe?-myslę. Wtedy Adam powiada, że mogę poczuć się tak, jakbym nie miała tej ręki.. że jest całkowicie wyłączona – i faktycznie – mój świadomy umysł WIE, że nie mam lewej ręki – już od przedramienia.. znika.. rany!! przecież nie mogę sobie na to pozwolić..!! – i wychodzę z transu bardzo szybko.. Ufff, wszystko jest na swoim miejscu, to tylko trans… ależ to niesamowite.. Ale wiedza, że w każdej chwili mogę opuścić ten stan daje mi naprawdę duży komfort psychiczny.
Kolejny zabawny dowód na istnienie pracującej podświadomości. W ostatnim dniu drugiej tury szkolenia. Pokazy hipnozy scenicznej. Trener prezentuje most kataleptyczny. Śmiejemy się, niedowierzamy, fascynujemy potęgą podświadomości. Przypominam sobie, że w cyrku widziałam kobietę, która zawisła oparta tylko szyją i stopami na obrzeżach krzesła. Reszta ciała -była w powietrzu.. Teraz wiem, jak to możliwe. Potem ćwiczenia w grupach. Moja grupa wymyśla różne sztuczki. Na końcu hipnotyzowana jestem ja. Zapominam powiedzieć kolegom, że nie chcę żadnych scen, żeby nie robili sensacji z moją osobą. Niby niełatwo wchodzę w trans, ale po takiej dawce ćwiczeń w ciągu ostatnich dni udaje im się wprowadzić mnie w trans bardzo głęboki. Zjawisko katalepsji. Koledzy kładą mnie na krzesłach.. -Dobrze, że mam spodnie – myślę i.. wciągam brzuch. Wiem przecież, co się dzieje. Kontroluję sytuację. W każdej chwili mogę przerwać to przedstawienie, ale sama jestem ciekawa, co będzie dalej.. Więc poddaję się sugestiom. Cała grupa patrzy na mnie. Przecież powtarzałam każdemu z osobna, że nie jest łatwo wprowadzić mnie w trans, zwłaszcza, że w trans wchodzę „schodami w górę”, a nie – jak inni – „schodami w dół”… Ale czuję, że leżę już pomiędzy krzesłami.. -Więc jednak zrobili przedstawienie – myślę. I kombinuje moja świadoma część umysłu, podczas gdy nieświadoma trzyma moje mięśnie w naprężeniu, że teraz, gdy tak leżę, to powinny mi w dół opaść ręce. No, jest przecież siła ciążenia, a ja nie mam żadnego oparcia pod tułowiem.. I czekam, kiedy te ręce opadną.. moja świadomość już uśmiecha się, że oto zaraz okaże się, że to siłą mych mięśni trzymam się pomiędzy tymi krzesłami, żaden tam trans i katalepsja.. he, he.. Ale ręce nie opadają. COŚ trzyma je wzdłuż tułowia. Nie mam nad nimi władzy, bo władzę tę przejął umysł nieświadomy. Co z tego, że w każdej chwili mogę „przeskoczyć” w swoją świadomość. Teraz już nie chcę. Doświadczenie jest tak fantastyczne, że .. no cóż, nie mam już wątpliwości, że hipnoza to potężne narzędzie, które pozwala nam porozumiewać się z nami samymi. Gdzieś tam ukrytym dzieckiem, które bez stresu pyta, docieka, nie wstydzi się. Młodym człowiekiem, któremu wszystko wydaje się proste i łatwe do osiągnięcia, któremu świat leży u stóp.. Tylko, że – żyjąc – i rozbijając nos o kolejne życiowe progi – nie zdajemy sobie sprawy, jak powoli, bardzo powoli chowamy się w skorupę dnia powszedniego. Jak rezygnujemy z marzeń i planów młodzieńczych, nauczeni doświadczeniem porażek. Jak w końcu-przestajemy marzyć, dążyć, walczyć.. I idąc tropem wszędobylskiej komercji – tracimy w sobie to dziecko, które nie znało strachu czy porażek w dążeniu do raz obranego celu…. Że wciąż chcąc więcej.. i dalej.. i bardziej bogato…. tracimy samych siebie??
Pomyśl, jak wiele dobrego może dać tobie poznanie hipnotycznych technik. Jak fascynujące wakacje możesz spędzić, poznając samego siebie, swe skryte pragnienia.. podczas gdy Twa podświadomość podpowie Ci, co miłego możesz jeszcze zrobić dla siebie.. dla swoich bliskich.. Hmmm, nie miałeś jeszcze do czynienia z hipnozą? Zapraszam do Szkoły hipnozy.
Autor:
Anna Godzisz
www.neurolingwistyka.com

Pages: 1 2