Page 1 of 1
Agorafobia
Posted: 18 Nov 2006, 09:49
by Crystalia
Czy przy pomocy NLP można wyleczyć agorafobie? Będę wdzięczna za wszelkie wskazówki bo na NLP się nie znam a ostatnio przypadkowo przeczytałam, że NLP pomaga w takich przypadkach
Posted: 27 Nov 2006, 01:23
by rafal_pikul
Hej Crystalia
Czy przy pomocy NLP można wyleczyć agorafobie?
Tak
Jednak ważniejszym pytaniem jest
"Jak przy pomocy NLP można wyleczyć agorafobie?" Ale w tym jeszcze narazie Ci nie pomogę. W przyszłości chętnie

Zadaj to pytanie na
www.nlppolska.pl Tam jest podobne forum do tego i i może ktoś stamtąd będzie Ci w stanie pomóc.
Powodzenia i pozdrawiam
Posted: 29 Nov 2006, 09:27
by Crystalia
Spróbowałam zadać tam pytanie.Zarejestrowałam się, zalogowałam napisałam posta, pojawił się na kilka minut poczym został usunięty, no to napisałam drugiego i to samo. Nie wiem co o tym myśleć

Posted: 29 Nov 2006, 13:38
by Darius5
Najlepiej pomyśl o wyzwaniu jakim jest pokonanie agorafobii

Nie napisałaś kogo dotyczy ta przypadłość, więc jak na razie ogólnie.
1. Zapytaj się co dobrego daje agorafobia. Przed czym chroni. Kiedy się tego dowiesz wypracuj, wymyśl nowy sposób, by osiągnąć ten sam rezultat inna, bardziej satysfakcjonującą drogą. Potem ustal, że przez 3 tygodnie będzie używane to nowe rozwiązanie. Po tym czasie jeśli jest OK to cieszysz się nowym, lepszym zachowaniem. Jeśli nie to szukasz czegoś nowego i jeszcze raz 3 tygodnie

2. Odnośnie mojej zabawy z lękiem wysokości

Stałem sobie na dachu 11 piętrowego bloku. Pomyślałem "No risk no fun" i idę do krawędzi. Pełna obserwacja i wyłapałem, że tworzyłem sobie badziewne obrazki i wujkowy dialog wewnętrzny. Wyłączyłem i stoję na krawędzi patrząc w dół. Popuszczenie blokady na dialog i "nogi z waty". Możesz spróbować tego samego i wywalić blokadę. Umysł jest własnością jego posiadacza i może nim robić co chce

Tyle. Jeśli pomogło to napisz co i jak. Pomożesz mi, bo dzięki temu też się nauczę czegoś o agorafobii

Swoją drogą każdy feedback jest ok

Posted: 29 Nov 2006, 17:14
by Crystalia
Ta przypadłość dotyczy mnie

i nie wydaje mi się,żeby dawała mi coś dobrego.
Ja też tworzę sobie badziewne obrazki, widzę siebie jak idę przez miasto i zaczyna mi się robić słabo, wszystko odpływa i upadam na ziemię, a ludziska się na mnie gapią, głosik też słyszę, taki wewnętrzny, który mówi mi, żebym nie szła daleko od domu bo na pewno zemdleję, albo w najlepszym razie łapnie mnie panika, zatrznę się trząść i zrobię z siebie pośmiewisko.
Posted: 29 Nov 2006, 19:03
by Darius5
Twój umysł działa tylko i wyłącznie dla Twojego dobra. Tylko czasami nie wie, że to co robi jest głupie

Co do obrazków to z opisu wygląda mi to na film. Zrób z tego slideshow, powolny, leniwy. Wyłącz w nim dźwięki. Zrób go czarno - białym, pomniejsz i oddal od siebie. Możesz go z siłą i energią odepchnąć od siebie.
Głosikiem się też pobaw. Sprawdź jak będzie na Ciebie działał, kiedy bedzie w tonacji kaczora donalna (bez aluzji

).
Czytając drugi raz: twoja agorafobia chroni Cię przed tym, abyś nie zrobiła z siebie pośmieliska i żeby ludzie się na Ciebie "nie gapili". Jednak dba o Ciebie

Reszta na PW leci

Posted: 29 Nov 2006, 23:22
by Inspired
Tak jak Darius5 napisał, możesz pobawić się na submodalnościach, czyli zmieniasz parametry tego, co widzisz - kolor, jasność, położenie. Sam lubię dwa podobne ćwiczenia.
Wyświetlasz sobie ten cały filmik, który przechodzi Ci przed oczyma wtedy, gdy idziesz przez miasto. Po oglądnięciu przewiń go do kadru, który mógłby symbolizować tą całą sytuację - na przykład do momentu, kiedy leżysz na ziemi, a ludzie śmieją się. Teraz: dodaj ramkę. Złotą, zieloną, we fioletowe napisy "PiS"? Zmień jej kształt na owalny, dodaj subtelne falbanki. Na samym obrazie użyj filtrów jak w Photoshopie; przerób np. na niewyraźną akwarelę, wymieszaj kolory, niech żyje chaos! Takie śmieszne arcydzieło "zaszufladkuj" w swoim umyśle na miejsce tamtego wspomnienia, które już przestało Cię dotyczyć.
Wersja na szybko: odtwórz film dokładnie i ze szczegółami, a potem zrób "ziuuuut", przewijając go szybciutko do początku - w
maksymalnie półtorej sekundy. Wszystko ma iść do tyłu, chodzi o taki efekt, jak przy gwałtownym przewijaniu scen na filmie. Pozbędziesz się wszystkich negatywnych odczuć - powodzenia

Posted: 29 Nov 2006, 23:34
by Darius5
Kontynuując metodę, którą przedstawił
Inspired:
Po tym jak przewiniesz do początku puść go normalnie, ale ze zmienionym scenariuszem, takim jaki chcesz by obowiązywał. Da Ci to dodatkowego pozytywnego kopa

Posted: 30 Nov 2006, 14:46
by Crystalia
Dzięki za informacje, popróbuję tego wszystkiego i jeszcze postaram się pozmieniać w podobny sposób swoje wspomnienia, bo ja mam tak długo tę fobię, że uzbierało się wiele złych wspomnień z paniką w roli głównej.
Posted: 30 Nov 2006, 17:27
by Inspired
Jak najszybciej zastąp "popróbuję" i "postaram się", żebyś zobaczyła efekty - przestań próbować, po prostu DZIAŁAJ

Posted: 10 Dec 2006, 02:19
by Cezary S
Inspired opisal tu
http://www.nlp-community.pl/forum/viewtopic.php?t=42 wlasnie podwojna dysocjacja.
Jest to dosc dobra technika na pozbycie sie lekow i fobii. Fobie sa wlasciwie procesem uczenia sie ktory przeslismy jakis czas temu gdy nasz umysl skojarzyl jakis fakt z nieprzyjemnym uczuciem. Wtedy nastapila generalizacja dotyczaca tego neutralnego bodzca zewnetrznego. Na poziomie neurologicznym powstalo polaczenie kojarzace ten bodziec (np pajaki, woda itp) z danym stanem emocjonalnym.
Sprawdz podwojna dysocjajce i to jakie efekty Ci przyniesie.
Pozdr
CS